Kliker dla psa – dobry na wszystko?

Kliker to takie urządzenie, które w szkoleniu psa jest przydatne. Jednak w uczeniu się trudnych zachowań raczej nie powinno się go używać. Dawno już minęły czasy, gdy uważano, że wtykanie psiego pyszczka do odchodów jest to dobry sposób ja oduczenie załatwiania się w domu. Zwolennicy pozytywnych metod sięgnęli właśnie po kliker jako to rozwiązanie, które będzie pozwalało na porozumiewanie się z psem.

Włączono go między innymi do nauki czystości. Gdy tylko pies załatwiał się w wyznaczonym miejscu rozlegał się klik i zwierzak przestawał sikać by udać się po smakołyk. Przerwa następował w momencie, gdy nikt psa nie obserwował.

Jeśli pracujemy z klikerem należy mieć na uwadze charakterystyczne cechy, które sprawiają, że jest to chyba najbardziej doskonałe szkoleniowe narzędzie. Po pierwsze wyjątkowość, jednoznaczność. Zawsze po kliknięciu pies dostaje nagrodę, uczy się więc szybko, że może coś zrobić, ponieważ dzięki temu dostanie nagrodę. Ten dźwięk jest dla psa przyjemny, ponieważ oznacza rychłą nagrodę, dlatego zawsze jest pozytywna reakcja. Prace klikera porównać można z aparatem. Gdy naciskamy migawkę utrwala się to co dzieje się w danej sekundzie. Klikając kliker informujemy psa, że to co robi w danej sekundzie zasługuje na nagrodę.

Kliker? Lepiej komenda „bobek”

Używanie klikera, by nauczyć szczeniaka załatwiania się na dworze będzie problemowe. Trudno między innymi znaleźć odpowiedni moment na to, by kliknąć. Jeśli nie będziemy precyzyjni zwierzak będzie przerywał załatwianie i przybiegał po nagrodę. Do nauki zachowań trwających długo i trudnych do określenia precyzyjnego raczej nie ma sensu używać klikera. W trakcie załatwiania będzie można dodać jakąś komendę i to ona będzie w przypadku tej czynności tym elementem pouczającym i informującym zwierzaka.

zabawy z psem

Kaganiec obok schabu

Niektórzy przez użycie klikera chcą oduczyć psa sięgania po jedzenie ze stołu. Jednak zazwyczaj nie będzie to udane. Przede wszystkim aby utrwalać takie dobre zachowani a właściciel musi być cały czas obok z klikerem a nie zawsze będzie to możliwe. Jeśli go nie ma pies będzie sięgał po smakołyki ze stołu i niestety te złe zachowania będzie utrwalał, więc taka sytuacja również nie będzie dobra. Ostatnie więc kształtowanie tych dobrych zachowań nie będzie dzięki klikerowi często możliwe. Dobra metodą będzie raczej chowanie tego wszystkiego co pies może porwać.

To sposób na to, by bałaganiarza uczyć porządku. Wykorzystać można także skojarzenie z czymś czego nie lubi. Niektóre psy nie lubią czesania. Inne nie przepadają za obcinaniem pazurków. Jeszcze inne podawania tabletek. Jeśli na stole położy się obok jedzenia szczotkę czy kaganiec to bardzo możliwe, że pies widząc ten przedmiot, który źle kojarzy nie zbliży się po rzeczy ze stołu. Najlepiej tak naprawdę nauczyć psa, by nie wchodził do kuchni. W tym celu wystarczy powiedzieć wyjdź i za próg rzucić smakołyk. Kilka powtórzeń może sprawić, że pies będzie mógł się nauczyć tego, że z kuchni trzeba wyjść i uda się w takim szkoleniu osiągnąć sukces.