Najlepsze smakołyki, smaczki i przysmaki dla psa

Pies to łasuch i jak większość ludzi nie tylko lubi konkretne jedzenie, ale chętnie sięga również po rożnego rodzaju łakocie. Dla niego takim doskonałym kąskiem będzie mięso, ale chętnie sięgnie również po inne przekąski i zrobi wiele, by je dostać. Ludzie wykorzystują dostępne w sklepach zoologicznych gotowe smakołyki pomagające w szkoleniu psów. Niektóre są świetne i zdrowe inne jednak mogą doprowadzić nawet do bólu brzucha, są takie których trzeba unikać jak niektórych owoców czy słodyczy.

Klikerowe

W szkoleniu klikerowym jest taka zasada, że nie będzie klikania bez nagradzania co oznacza, że gdy naciskamy kliker psiak ma dostać smakołyk. Nawet jeśli się pomylimy i naciśniemy go w złym momencie to i tak powinno się dać smakołyk, by w ten sposób skutecznie wzmocnić zachowanie w trakcie sesji z klikerem. Musi być to odpowiednia nagroda, łatwa do przełknięcia, jeśli pies długo będzie ją rozgryzał i żuł to wybije się z rytmu pracy i nie będzie wiedział za co jest nagroda. W pracy z klikerem najlepsze są smakołyki, które dzielić można na kawałki jak specjalne wstążki z mięsem, które nie brudzą kieszeni ani nie tłuszczą palców. Zazwyczaj klikera i smakołyków używa się w momencie, gdy chcemy psa nauczyć czegoś nowego albo pracować nad określonymi zachowaniami. Jeśli pies jest karmiony sucha karmą to również można ją przeznaczyć w części na nagrody.

Szczególnej wartości

Warto podkreślić, że pies takie smakołyki, które otrzymuje będzie traktował praktycznie jak wygrana na loterii. Emocje towarzyszące nagrodzie są często tak silne, że na zawsze pies zapamięta zachowanie, które ją poprzedziło. Można tak uczyć psa przywołania w każde sytuacji a nawet odwołania do zabaw z innymi psami, pobudza się entuzjazm w trakcie wykonywania ćwiczeń. Moc takiego przysmaku bierze się stad, ze jest trudno dostępny, a trening jest prowadzony w momencie, gdy pies jest głodny. Musi wiedzieć co oznacza komenda do mnie. To właśnie na taką komendę będzie można przywoływać psa i uczyć go stosownych zachowań.

Pokarm dla psa

Wołamy psa komenda i czekamy na rekcję. Jeśli pies nie przybiega wyciągamy dla siebie jakiś smakołyk i zjadamy. Wtedy na pewno szybko pojawi się pies, który wyczuje aromat. Jednak my chowamy taki smakołyk i odchodzimy, by z innego miejsca ponownie wykonać takie ćwiczenie Wtedy praktycznie mamy pewność, że pies po kilku sekundach będzie przy nas, gdy tylko wywołamy komendę. To świetny sposób na to, by przywołać psa i nauczyć go tego, by chętnie wracał. Wtedy będzie można w każdej sytuacji go przywołać i dać mu nagrodę, pochwalić zachęcić do dalszego biegania.

Większe przekąski, które zajmować będą psu więcej czasu należy dawać w momencie, gdy będziemy mieli mało czasu dla zwierzaka i będziemy chcieli, by zajęły mu więcej czasu. Można wysłać psa na jego miejsce a smakołyk przywiązać w okolicy i praktycznie mamy gwarancję, że pies będzie tam zostawał i będzie zajmował się pałaszowaniem tego smakołyku. Im mniejszy pies tym więcej mu to zajmie i będziemy mieli więcej czasu dla siebie.